Rafał Wójcicki: Środowisko koszykarskie w Siedlcach jest jak jedna rodzina

   
Autor:
Dodano: 2020/05/21 23:30    views 1312

Sympatykom siedleckiego środowiska koszykarskiego nie trzeba przedstawiać Rafała Wójcickiego. Popularny “Przemo” postanowił podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat koszykówki w Siedlcach, rozgrywek Energi Basket Ligi oraz postawy reprezentacji Polski w ostatnim czasie.

Czy Rafał Wójcicki ma jeszcze do czynienia z koszykówką? Grywasz amatorsko w jakimś klubie czy „zawiesiłeś już buty na kołku”?

Obecnie moja aktywność koszykarska sprowadza się do jeżdżenia z synami na zajęcia z koszykówki dla przedszkolaków w MKS Pruszków.
Po zakończeniu przygody na ligowych parkietach, grałem jeszcze kilka sezonów w amatorskich ligach w Warszawie, ale co chwila odzywały się stare demony czyli problemy z achillesami i po kolejnych mniejszych i większych urazach zdecydowałem, że bezpieczniej będzie pobawić się w sporty nie wymagające aż tyle biegania i skakania.

Przez wiele lat reprezentowałeś barwy SKK Siedlce. Jak przyjąłeś informację o zakończeniu działalności klubu?

Z dużym smutkiem. Ponad 20 lat istnienia klubu to kawał historii i bardzo mi przykro, że klub zakończył swoją działalność. Natomiast ja patrzę na środowisko koszykarskie w Siedlcach jak na jedną rodzinę i po prostu może czasem trzeba zrobić jeden krok w tył, żeby później zrobić dwa do przodu. Jestem przekonany, że doświadczenia zdobyte, przez osoby, które były związane z SKK, zaprocentują w przyszłości, a ich pasja i zaangażowanie sprawią, że kolejne pokolenia będą mogły cieszyć się z koszykówki na wysokim poziomie w Siedlcach.

Przypomnij kibicom przez ile lat grałeś w SKK i jakie sukcesy udało Ci się odnieść?

Najpierw w latach 1997-2001 przechodząc drogę od kadeta do seniora, w tym w pierwszym sezonie SKK w rozgrywkach seniorskich, a później powrót do Siedlec w latach 2009-2012 na parkietach pierwszo- i drugoligowych.
W latach 1997-2001 mieliśmy bardzo fajną drużynę juniorską, z którą awansowaliśmy do ćwierćfinałów mistrzostw Polski, natomiast w koszykówce seniorskiej największy sukces to z pewnością awans do I ligi po pamiętnym turnieju barażowym w Pleszewie.

Z pewnością ucieszyła Cię informacja o zgłoszeniu do III ligi i grze w niej innego klubu koszykówki męskiej z Siedlec – UKS Basket?

Oczywiście, że tak. Nie wyobrażałem sobie scenariusza, w którym mogłoby zabraknąć seniorskiej koszykówki w Siedlcach. Trzymam mocno kciuki za ten projekt i myślę, że wypełniona kibicami hala na meczach trzecioligowych to najlepszych fundament do tego, żeby dalej mocno pracować dla dobra siedleckiego basketu!

Śledziłeś w minionym sezonie poczynania UKS Basket Siedlce? Jak ocenisz postawę podopiecznych Rafała Sobiło w debiutanckim sezonie?

Bardzo pozytywnie. Fajnie zobaczyć zespół, który tworzą zawodnicy, z którymi grałem jeszcze na początku swojej przygody z koszykówką, jak Sławek Wasilewski czy Tomek Wróbel oraz młodzi wychowankowie klubu, którzy mogą zdobywać pierwsze doświadczenia na ligowych parkietach. Cieszę się również, że Rafał Sobiło zdecydował się na pozostanie w Siedlcach i na pewno będzie w stanie przekazać zawodnikom UKS Basket bardzo dużo koszykarskiego rzemiosła.

Co sądzisz na temat szkolenia w UKS Basket? Nie uważasz, że zabrakło takiego szkolenia w SKK?

To jest podstawa funkcjonowania każdego zdrowego koszykarskiego ekosystemu. Jestem pełen szacunku i uznania dla pracy wykonywanej przez trenerów Tomasza Araszkiewicza i Wiesława Głuszczaka oraz pozostałych osób zajmujących się szkoleniem koszykarskiej młodzieży w Siedlcach. Ta praca procentuje na wielu poziomach. Jest świetną przygodą dla młodych ludzi, a także pozwala utożsamiać się z klubem nie tylko samym zawodnikom, ale także ich rodzinom czy znajomym.

Twoje najprzyjemniejsze wspomnienie związane z grą w koszykówkę to…

Zdecydowanie lata dziewięćdziesiąte i pełne hale na meczach siedleckiej ligi NBA. To wtedy zafascynowałem się koszykówką, a całe miasto żyło rozgrywkami z wielkimi finałami co roku na hali przy ulicy Prusa. Nigdy nie zapomnę atmosfery jaka wtedy panowała wokół koszykówki w Siedlcach.
Później to awanse do I ligi: najpierw z Politechniką Warszawską, a następnie z SKK po turnieju barażowym, w który udało się wygrać w niecodziennych okolicznościach.

Czy jest trener koszykówki najwięcej zawdzięczasz? Mam na myśli nauczenie gry w koszykówkę, podejście do zawodników jak i podejście do życia.

Myślę, że wyniosłem coś ze współpracy z każdym trenerem i nie sposób ich wszystkich tutaj wymienić, natomiast bardzo im wszystkim dziękuję i serdecznie ich pozdrawiam.

Czy jest klub w polskiej ekstraklasie, któremu szczególnie kibicujesz? Jak ocenisz jego postawę w przedwcześnie zakończonym sezonie?

Staram się regularnie bywać na meczach Legii, chociaż w tym sezonie z moją frekwencją na meczach było mizernie. W zeszłym roku prezentowali się bardzo fajnie i dzielnie walczyli w play-off z Arką. Miło oglądało się polskich zawodników takich jak Karolak, Kołodziej czy Kowalczyk. Ten sezon niestety nie był już tak udany, ale jest nowy trener i mam nadzieję, że w przyszłych rozgrywkach uda im się odbudować i powalczyć o play-off.

Czy według Ciebie PZKosz, w związku z pandemią koronawirusa, podjął słuszną decyzję kończąc rozgrywki wcześniej? Czy może warto było jeszcze zaczekać i spróbować je dokończyć?

Sytuacja z którą wszyscy się mierzymy w chwili obecnej jest nadzwyczajna i bardzo trudno jest ocenić czy kroki które zostały podjęte są adekwatne do skali problemu. Rozgrywki sportowe, które na pewno będziemy musieli jeszcze przez dłuższy czas oglądać bez udziału publiczności, też będą bardzo „specyficzne”. Mam jednak nadzieję, że nasz świat wróci niebawem do normalności w każdym aspekcie naszego życia, nie tylko sportowym.

Dla koszykarza tak długa przerwa nie jest dobra. Wiadomo, że treningi indywidualne nie dadzą tego co wspólne – w drużynie. Twoja opinia na ten temat.

Z pewnością nie jest to naturalne, aby w tej części roku, gdy rozgrywki wchodzą w najważniejsze fazy, mieć aż tak długą rozłąkę z drużyną czy reżimem treningowym. Oczywiście w świecie profesjonalnego sportu zespołowego, zawodnicy starają się wykorzystać ten czas na treningi indywidualne, leczenie urazów lub poprawianie pewnych elementów, natomiast nie zastąpi to normalnych treningów.

Jak ocenisz poziom najwyższej ligi koszykówki męskiej – Energa Basket Ligi? Uważasz, że jest wyższy niż w ostatnich latach?

Nie wydaje mi się, aby poziom się podniósł, ale na pewno stawka się wyrównała i jest więcej drużyn, które walczą o mistrzostwo Polski, przez co liga jest ciekawsza.

Jak odniesiesz się do 8 miejsca reprezentacji Polski w ubiegłorocznych mistrzostwach świata?

To był świetny turniej w wykonaniu reprezentacji. Pierwszy raz lat od wielu lat mogliśmy poczuć prawdziwe emocje na reprezentacyjnym poziomie i znów koszykówka była na ustach wszystkich kibiców. W ćwierćfinale w czwartej kwarcie meczu z Hiszpanią mieliśmy tylko 4 punkty straty, ale zabrakło trochę szczęścia.

Uważasz, że mamy zalążek reprezentacji na następnych kilka lat?

Chłopaki z U-17, która zdobyła wicemistrzostwo świata juniorów, czyli Ponitka, Gielo, Michalak wchodzą teraz w wiek swojego „prime”, czyli najlepszego wieku dla koszykarza. Mamy bardzo ciekawy obwód z Sokołowskim, Waczyńskim (który mam nadzieję, że jednak wróci do kadry), Slaughterem czy Gruszeckim. Jest kilku młodych ciekawych koszykarzy, jak Balcerowski, natomiast martwi mnie wiek zawodników podkoszowych i brak następcy Koszarka na pozycji rozgrywającego.

Czy miałeś do czynienia na parkiecie z którymś z obecnie grających koszykarzy w reprezentacji Polski

Z kilkoma chłopakami, którzy ocierają się o kadrę, występowałem w barwach Politechniki np. Krzysiek Sulima czy Michał Nowakowski, a z częścią wspólnie trenowaliśmy: Mateusz Ponitka czy Michał Michalak, bo w tamtych czasach Politechnika i Polonia 2011 były połączonymi organizmami.

Po dobrej postawie w MŚ w ubiegłym roku, udział w IO w 2021 roku byłby potwierdzeniem tego, że idzie ku lepszemu. Polska jeszcze nie straciła szans na udział w Igrzyskach w Tokio.

No tak, ale turniej na Litwie z udziałem gospodarzy i Słowenii będzie szalenie trudny, natomiast na pewno ten zespół zebrał już sporo cennych doświadczeń i nie podda się bez walki. Trzymam za nich kciuki i chciałbym, aby sprawili niespodziankę.

Czego życzyć siedleckiej koszykówce, reprezentacji Polski i Rafałowi Wójcickiemu?

Dziś na pewno należy wszystkim życzyć dużo zdrowia i aby świat wrócił jak najszybciej na właściwe tory. Siedleckiej koszykówce, w pierwszej kolejności życzę sukcesów na poziomie młodzieżowym. Chciałbym abyśmy kiedyś doczekali się wychowanka na poziomie reprezentacyjnym. Kadrze natomiast wielu podobnych turniejów jak MŚ w Chinach, co na pewno wpłynie pozytywnie na popularyzację basketu w naszym kraju.

Dziękuję za rozmowę.

 

źródło: własne; foto: spin.siedlce.pl / Maciej Sztajnert / Magdalena Szewczuk (2) / pomorska.pl / koszkadra.pl








Sponsorzy

Patronat medialny