wtorek, 29 listopada 2022

Jakub Folwarski: Grać w najlepszej lidze Europy

Z Jakubem Folwarskim, tenisistą stołowym Pogoni Siedlce rozmawialiśmy o początkach jego kariery, marzeniach oraz planach na przyszłość.

Kuba, jesteś zawodnikiem Pogoni już od kilkunastu lat i jak równy z równym rywalizujesz na wielu szlakach tenisowej drogi. Jakie były twoje początki z tą dyscypliną, dlaczego akurat wybrałaś tenis stołowy?
Na samym początku zacząłem od tego drugiego tenisa – ziemnego. Moja mama stwierdziła, że za dużo “nudzę się” w domu i zaprowadziła mnie na trening, gdzie trenerem był mój wujek. Bardzo mi się to spodobało. Trenowałem jakieś 3 lata jednak po tym czasie w Siedlcach nie było warunków do trenowania tego sportu, więc przerzuciłem się na mniejszą rakietkę.

Czy nie żałujesz tamtej decyzji? Może dzisiaj byłbyś obiecującym tenisistą ziemnym?
Jest wiele “rzeczy”, dzięki którym kocham ten sport, ale są też takie przez które go nienawidzę. Jednak zbierając wszystko do kupy nie żałuję tej decyzji, ponieważ dzięki tenisowi poznałem wspaniałych ludzi, zwiedziłem wiele miejsc w Europie i na świecie, nauczyłem się samodzielności czy też poznałem wartość pieniądza.

 

Powiedz co na tym etapie, na którym znajdujesz się obecnie już potrafisz, a czego wciąż musisz się jeszcze uczyć?
Oj, do nauczenia się mam dużo, dużo więcej niż to co już potrafię. Ważna prawda jaką poznałem w ostatnim czasie jest taka, że oprócz tenisa jest też normalne życie. Że jak coś mi nie wyjdzie to nie jest to koniec świata. Długo dojrzewałem do tej myśli. A z technicznego punktu widzenia to do nauczenia jest bardzo wiele. Można to osiągnąć tylko ciężkim treningiem. Nie ma nic za darmo.

 

Ile godzin dziennie zawodowy tenisista musi spędzić przy stole, by utrzymać formę? Gra w pingponga nie wygląda na szczególnie skomplikowaną, jednak nie każdy może osiągnąć wysoki poziom.
Może tenis stołowy nie wygląda na trudny sport, jednak zapewniam, że jest ekstremalnie trudny. Ilość technik, taktyk, sposobów rozgrywania akcji, do tego dochodzi wytrzymałość fizyczna, szybkość, mentalność. Jest wiele aspektów, które muszą razem współgrać, aby cokolwiek osiągnąć. Przede wszystkim nie zrażanie się porażkami, które zdarzają się niestety bardzo często. Obecnie trenuje dwa razy dziennie rano i po południu po 2-2,5 godziny. Czasami więcej czasami mniej to zależy czy w weekend gram jakiś turniej czy nie.

Jaki masz bilans meczów w I lidze? Jak oceniasz poziom gry tych rozgrywek?
Z mojego bilansu nie jestem zadowolony. Mam 50% na pierwszym stole. Co prawda nasza liga jest silna, ale mimo to liczyłem na lepszy bilans. Na szczęście dużo lepiej radzę sobie w rozgrywkach krajowych.

Jakie są twoje sportowe marzenia, co chciałbyś osiągnąć w tenisie?
Myślę, że takim największym marzeniem jest wystąpienie w rozgrywkach Polskiej Superligi. Grać w najlepszej lidze Europy i to jeszcze w swoim kraju musi być bardzo ciekawym doświadczeniem.

Jakbyś miał wybrać sam swój największy sukces, to na co byś postawił?
Nigdy nie zapomnę mojego wyjazdu na Mistrzostwa Świata Juniorów do Szanghaju. Co prawda nie zdobyłem tam niczego szczególnego, ale same uczestnictwo na tych zawodach było niesamowitym przeżyciem. Nie mogę też zapomnieć o jedynym jakie zdobyłem w swojej karierze Mistrzostwie Polski Juniorów w deblu z Markiem Badowskim.

W przyszłym sezonie zamierzasz pozostać w swym dotychczasowym klubie czy raczej myślisz o zmianie drużyny?
Na razie nie myślę o tym. Staram się trenować i robić powoli postępy. A co będzie, czas pokaże. Nie ukrywam, że jednak w Pogoni Siedlce jest mi bardzo dobrze.

W najbliższy weekend rozpoczniecie kolejną rundę I ligi. Jakie jest cel zespołu na nadchodzące rozgrywki?
W sobotę gramy pierwszy mecz drugiej rundy. Ciężko mówić o celach, ponieważ awans jest praktycznie niemożliwy, a spadek odległy. Myślę, że utrzymanie się w środku tabeli to jest nasz realny i najbardziej prawdopodobny cel.

 

źródło: własne; foto: archiwum Jakuba Folwarskiego

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE

KONTRAHENCI

PATRONAT MEDIALNY

PATRONAT MEDIALNY

f