piątek, 11 września 2026r.

Jak nie teraz to kiedy? Pogoń Siedlce u progu wiosny

Pogoń Siedlce rozpoczyna szóstą z rzędu rundę wiosenną na poziomie II ligi. W Siedlcach otwarcie mówi się o powrocie na zaplecze PKO BP Ekstraklasy. Okoliczności wydają się być najlepsze z możliwych.

Rundę jesienną biało-niebiescy zakończyli wyjazdową porażką 1:2 ze Stalą Stalowa Wola. Głównym bohaterem tego spotkania był niestety, arbiter z Kielc Aleksander Kozieł, który popełnił błąd, dyktując rzut karny dla gospodarzy w doliczonym czasie gry. Mimo to siedlczanie zakończyli jesień na trzecim miejscu w tabeli z dwoma punktami straty do KKS Kalisz i czterema do liderującej Kotwicy Kołobrzeg, która ma rozegrany jeden mecz więcej. Sytuacja jest więc naprawdę obiecująca. Poza Kotwicą i KKS Pogoń będzie walczyła o awans również z drużynami znajdującymi się tuż za nią. Tylko dwa punkty traci do niej Radunia Stężyca, natomiast po trzy oczka mniej mają Chojniczanka Chojnice i Hutnik Kraków. Trzy kolejne zespoły tracą do Pogoni pięć punktów. Ciekawa będzie również walka o utrzymanie w II lidze. Bardzo źle wygląda sytuacja Olimpii Grudziądz i Sandecji Nowy Sącz, które tracą odpowiednio sześć i pięć punktów do bezpiecznej strefy. Polonia Bytom ma już tyle samo punktów co Wisła Puławy znajdująca się poza strefą spadkową. Tylko punkt przed nimi znajduje się walczący w zeszłym roku o awans Stomil Olsztyn, na który warto zwrócić uwagę w nadchodzących zmaganiach. W trakcie przerwy zimowej część udziałów w klubie przejęła spółka Stallion Football, której właściciel jest zarejestrowany w Dubajskiej Radzie Sportu. Ekipa zmieniła również trenera. Nowym szkoleniowcem został dobrze znany z gry i pracy w Siedlcach Bartosz Tarachulski. W tym sezonie o coś więcej niż utrzymanie może być ciężko, gdyż strata do baraży wynosi siedem punktów, lecz mimo to warto śledzić rozwój tego projektu. Jak widać w rundzie wiosennej II ligi sezonu 2023/24 możemy się spodziewać zaciekłej walki zarówno na szczycie (z udziałem Pogoni), jak i w dole tabeli. Batalię o tytuł króla strzelców stoczą najpewniej Hubert Sobol z KKS Kalisz, Mateusz Kuzimski z Raduni i Jonathan Júnior z Kotwicy. Swoje szanse ma też Cezary Demianiuk z Pogoni, który do liderującego Sobola traci obecnie cztery bramki.

Zimą Pogoń była aktywna na rynku transferowym. Przeprowadzone transakcje przerosły skromne zapowiedzi trenera Marka Brzozowskiego z jesiennego wywiadu. Do Siedlec po sześciu latach powrócił niemiecki pomocnik Meik Karwot. Po odejściu z zespołu ówczesnego spadkowicza do II ligi występował w I lidze i Ekstraklasie w barwach Radomiaka Radom, a w dwóch ostatnich sezonach ponownie na jej zapleczu jako piłkarz Zagłębia Sosnowiec. Zdecydował się dołączyć do drużyny trenera Brzozowskiego, chociaż, jak sam przyznaje, miał również oferty od pierwszoligowych zespołów i przedstawicieli ligi kazachskiej. Drugim obcokrajowcem, który zasilił szeregi Pogoni jest Litwin Titas Milašius, który od 2017 roku gra w Polsce, najpierw w Escoli Varsovia U-19, a później również w: Wiśle Płock, Świcie Nowy Dwór Mazowiecki, Skrze Częstochowa oraz Podbeskidziu Bielsko-Biała. Jeszcze we wrześniu ubiegłego roku grał przeciwko Pogoni w wygranym przez Podbeskidzie 3:1 spotkaniu 1/32 finału Fortuna Pucharu Polski. Ma za sobą pięć występów w seniorskiej reprezentacji Litwy. W Pogoni będzie występował jako lewy wahadłowy. Był już podopiecznym swojego aktualnego trenera, gdy grał w Świcie. Zarząd klubu zadbał również o odmłodzenie kadry. Z ekipy mistrza Polski Rakowa Częstochowa wypożyczony został 18-letni napastnik Tomasz Walczak. On również był już w zespole Brzozowskiego, gdy przez krótki okres był piłkarzem prowadzonych przez niego rezerw zespołu z Płocka, zanim przeszedł do kadry pierwszego zespołu. Jego pozyskanie oznacza wzmocnienie rywalizacji w ataku. Pewnym punktem pozostaje Demianiuk, natomiast Walczak przynajmniej przed powrotem do zdrowia Damiana Nowaka będzie rywalizował o miejsce w składzie z Mateuszem Majewskim i Dannym Baborem. Linię pomocy wzmocnił 17-letni Kacper Bogusiewicz, ocierający się wcześniej o rezerwy Legii Warszawa. Profesjonalne kontrakty z klubem podpisali także wychowankowie: pomocnik Bartosz Borkowski z rocznika 2007 i napastnik Dawid Jastrzębski urodzony w 2006 roku. Przeprowadzone transfery pokazują, że Pogoń odważnie sięgnęła po piłkarzy pierwszoligowych, a także konsekwentnie stawia na młodzież. To niewątpliwie wartościowe urozmaicenie kadry. Taka mieszanka rutyny z młodością to doskonałe zestawienie do wywalczenia awansu do I ligi.

W trakcie zimowej przerwy Pogoniści rozegrali siedem meczów przygotowawczych. trzy pierwsze sparingi były rozgrywane na neutralnym terenie w podwarszawskich Kręczkach. Trener Brzozowski przyznał w rozmowie z TV Wschód, że zależało mu w nich na przetestowaniu młodych zawodników. Pierwszym rywalem były rezerwy ŁKS Łódź, z którymi Pogoń wygrała 2:0 po golach Oliwiera Myszkowskiego i Cezarego Bujalskiego. Tydzień później przyszło zwycięstwo z pierwszoligową Polonią Warszawa również 2:0, które dali Babor i Mateusz Majewski. Za silny na Pogoń okazał się Znicz Pruszków, który pokonał ją 2:1. O honorowe trafienie postarałsię Dawid Burka. Później sparingi przeniosły się do Siedlec. 10 lutego trener testował różne zestawienia personalne zespołu z Podlasiem Biała Podlaska i Legionovią Legionowo. Tego dnia z dobrej strony pokazali się napastnicy Pogoni, gdyż jedyną bramkę w spotkaniu z Podlasiem strzelił Walczak, a w zremisowanym 2:2 meczu z Legionovią do siatki trafił Mateusz Majewski. Drugiego gola dołożył wtedy Lukáš Hrnčiar. 17 lutego odbyła się próba generalna, w której trenerowi zależało na ostatecznym przećwiczeniu schematów taktycznych. Najpierw siedlczanie pokonali 3:0 Świt. Pierwszą bramkę zdobył Demianiuk z asysty Walczaka. W drugiej odsłonie spotkania błyszczał natomiast autor dubletu Piotr Pyrdoł. W ostatnim starciu przygotowawczym Pogoń przegrała 1:3 z liderem I grupy III ligi, czyli z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Jedyną bramkę dla gospodarzy zdobył Hubert Derlatka. Trener Brzozowski pozytywnie ocenia przygotowania. Można przychylić się do tej opinii, gdyż były w nich momenty bardzo dobrej gry, a co najważniejsze trener mógł dobrze przyjrzeć się wszystkim zawodnikom, a także przetestować różne rozwiązania personalne oraz taktyczne. 2 marca Pogoń rozegra jeszcze dodatkowy sparing z juniorami Legii Warszawa.

Za Pogonią przemawia również historia. Siedlczanie zwykle mają rundę wiosenną lepszą od jesiennej. Ostatni raz odwrotnie było w sezonie 2020/21. W poprzednim sezonie jesienią średnia zdobytych punktów na mecz wyniosła 1,16, a wiosną 1,41. Godne uwagi jest również to, że jesienią tego sezonu ta średnia wyniosła 1,74 punktu na mecz. To najlepszy wynik po awansie do I ligi w 2014 roku. W tym długim okresie wcześniej najlepszy wynik był jesienią 2016, gdy Pogoń zdobywała 1,53 punktu na mecz.

Na 10 ostatnich inauguracji rundy wiosennej Pogoń wygrała tylko trzy, dwa zremisowała i aż pięć przegrała. Pozytywem w tej statystce jest to, że ostatnia porażka na inaugurację miała miejsce w 2020 roku. W związku z tym jeśli weźmiemy pod uwagę pięć ostatnich początków wiosny to mamy trzy wygrane, remis i porażkę. Na przestrzeni ostatnich 10 sezonów Pogoń potrzebowała średnio 104 minut na zdobycie pierwszego gola. Tutaj również wygląda to dużo lepiej w 5 ostatnich sezonach, w których Pogoń potrzebowała średnio 39 minut na strzelenie pierwszego gola w rundzie wiosennej. W tym okresie Pogoń najdłużej czekała na pierwszego wiosennego gola 57 minut. Rok temu drużyna Marka Saganowskiego zaczęła rundę wiosenną od zdominowania Garbarni Kraków i pokonania jej 3:0 po golu Przemysława Misiaka i dublecie Damiana Nowaka. Wówczas w Siedlcach panował entuzjazm przed historycznym ćwierćfinałem Pucharu Polski z Górnikiem Łęczna. Teraz na inaugurację czeka ją arcyważne starcie z wiceliderem z Kalisza już w najbliższą sobotę 24 lutego o godzinie 18:00.

Jak widać, Pogoń ma teraz wszystko, by wreszcie powrócić na zaplecze Ekstraklasy. Świadczy o tym posiadanie trenera z wizją, mocna, rozsądnie wzmacniana kadra, a także bardzo dobra runda jesienna. Optymizm podtrzymują także zimowe sparingi. Trudno sobie wyobrazić lepsze okoliczności do wywalczenia upragnionego awansu, a więc jak nie teraz to kiedy?

 

źródło i foto: własne / Vincec Foto Sport / SportSiedlce.pl

DODAJ KOMENTARZ

3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Dar?ek

Oby wiosną była szczęśliwa dla pogoni Siedlce to będzie dla nich nie zły sezon

Jack S.

moim zdaniem nie utzrymają tak doberj pozycji

Dar?ek

Dla czego tak sądzisz?

ZOBACZ TAKŻE

KONTRAHENCI

PATRONAT MEDIALNY

;